Jak głaskać kota? Poradnik kociego miłośnika

2019-10-05
Jak głaskać kota? Poradnik kociego miłośnika

Oswojone koty na ogół lubią być głaskane. Co więcej, domowe futrzaki bardzo potrzebują tego typu kontaktów fizycznych z ludźmi, by prawidłowo się rozwijać emocjonalnie, społecznie, a nawet fizycznie. Czy to jednak oznacza, że futrzaki pragną być głaskana zawsze i wszędzie? Oczywiście, że nie! Nasi pupile mają swoje upodobania pod tym względem, które powinniśmy uszanować. Czy wiecie, jak głaskać kota, by sprawić mu przyjemność? Spróbujmy odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Dlaczego kot lubi być głaskany? 

Koty lubią być głaskane dlatego, że sprawia im to przyjemność. Na skórze naszych futrzaków znajdują się liczne zakończenia komórek czuciowych. Pobudzone dotykiem ludzkich dłoni, przekazują impulsy nerwowe do ośrodków w mózgu, odpowiedzialnych za przyjemne doznania.

Aby w pełni zrozumieć, dlaczego dotyk ludzkiej ręki może sprawiać naszym mruczącym pupilom przyjemność, musimy cofnąć się do ich wczesnego dzieciństwa. A był to czas, gdy ich matki regularnie i dokładnie wylizywały im futerka. Takie zachowanie kotek podyktowane jest przede wszystkim względami higienicznymi  pozwala utrzymać futra kociąt w czystości. Służy jednak również zacieśnianiem więzi między matkami i ich dziećmi, dzięki czemu maluchy mają zapewniony komfort psychiczny, czując się bezpieczne.

U dorosłych kotów wzajemne wylizywanie spełnia dokładnie te same funkcje. A powinniśmy wiedzieć, że futrzaki wcale nie są takimi samotnikami, za jakie je często uważamy. Nawiązują kontakty społeczne ze swoimi pobratymcami, a zaprzyjaźnione ze sobą osobniki często wzajemnie się wylizują  w ten sposób zacieśniając łączące ich więzi.

Głaskanie przypomina kotu lizanie, a tym samym może kojarzyć się z dzieciństwem. A ponieważ jest miłe dla futrzaków, częste głaskanie kota sprzyja zacieśnianiu więzi między człowiekiem i zwierzęciem. Zwierzaki zresztą odwzajemniają pieszczoty, liżąc swych opiekunów i ocierając się o nich.

Upodobanie do tego typu czułości u naszych pupili wynika również z tego, że sprzyja wzajemnej wymianie zapachów. Te zaś jak wiemy pełnią ważną rolę w życiu społecznym kotów ważną rolę – między innymi służy on wzajemnemu rozpoznawaniu się zwierząt.


Instrukcja głaskania kota 

Koty zatem lubią nasze pieszczoty, ponieważ sprawiają im one fizyczną przyjemność, przypominają dzieciństwo i służą zacieśnianiu więzi społecznych. Czy to jednak oznacza, że zawsze i wszędzie są gotowe na taki kontakt fizyczny z nami? Oczywiście, że nie!   W sieci znajdziemy wiele „instrukcji głaskania kota”.

Mówią nam one jak głaskać kota i gdzie głaskać kota. Podpowiadają nam również, których miejsc na ciele naszych mruczących pupili pod żadnym pozorem nie powinniśmy miziać. Niestety informacje nie zawsze są w pełni wiarygodne, czasami powielają tylko istniejące stereotypy.  

Zacznijmy od rozpowszechnionego przekonania, że kota nie wolno głaskać pod włos, ponieważ nasze futrzaki wyjątkowo tego nie lubią. Istnieje nawet powiedzenie „głaskać kota pod włos”, które weszło do naszego języka. A znaczy ono ni mniej ni więcej, jak „drażnić kogoś”, „robić komuś na złość”.  

Uważa się również, iż absolutnie zakazanie jest głaskanie kota po brzuchu. Każda próba uczynienia tego może ponoć skończyć się dla człowieka bardzo nieprzyjemnie  dotkliwym pogryzieniem i/lub podrapaniem przez futrzaka. Takie zachowanie naszych mruczących pupili tłumaczy się zwykle tym, że brzuch jest najbardziej delikatnym miejscem na kocim ciele, podatnym na śmiertelne zranienia. Dlatego zwierzaki nie pozwalają go dotykać.

Wśród zakazanych obszarów – miejsc, w które nie wolno głaskać kota – często wymienia się również ogon, nogi i biodra. Muszę przyznać, iż nie znalazłem teorii, która w racjonalny sposób próbowałaby wyjaśnić, dlaczego są one niedostępne dla naszych pieszczot.


Jak głaskać kota? 

Zatem, jak głaskać kota? I gdzie? Zgodnie z powszechnym przekonaniem przede wszystkim zawsze powinniśmy robić to z włosem. Drugą zasadą jest to, by miziać zwierzaki tylko w określonych miejscach  tam, gdzie jest to dla nich przyjemne.

Gdzie głaskać kota? Wśród miejsc na kocim ciele, w które nasi pupile lubią być miziane, wymienia się czubek głowy, okolice wokół uszu, policzki, brodę, kark, grzbiet oraz nasadę ogona. Nasi mruczący pupile uwielbiają nie tylko, gdy je po tych miejscach głaszczemy. Kochają również być w nie drapane  szczególną przyjemność sprawia im drapanie za uszami i pod brodą.

Czy na pewno głaskanie kota obwarowane jest tak sztywnymi regułami? 

Jak już wspomniałem, rozpowszechniane porady dotyczące tego, jak głaskać kota nierzadko zawierają fałszywe informacje. Przede wszystkim nie prawdą jest to, że kota nie wolno głaskać pod włos. Nie wiem, skąd wzięło się takie przekonanie. Z pewnością mogą istnieć futrzaki, które za tym nie przepadają, choć osobiście nie pamiętam, bym takiego spotkał.  

Nie można też autorytarnie stwierdzić, gdzie głaskać kota. Czy naprawdę głaskanie kota po brzuchu jest zakazane, a mizianie po brodzie już nie? Szyja też przecież jest delikatnym miejscem na ciele naszych mruczących pupili – jedno ugryzienie przez wroga może skutkować przerwaniem tętnicy szyjnej i wykrwawieniem się. A jednak głaskanie kota po szyi ma być dopuszczalne.  

Miałem do czynienia z wieloma futrzakami, które uwielbiały być miziane i po brodzie, i po brzuchu. Prawda jest bowiem tak, że to jak głaskać kota i gdzie głaskać kota zależy od... kota; od indywidualnych upodobań konkretnego zwierzaka.  

Na osobiste preferencje futrzaków w kwestii pieszczot wpływa kilka czynników. Jednym z bardzo istotnych są doświadczenia zdobyte we wczesnym dzieciństwie. Kocięta, które są często dotykane i głaskane wyrastają zwykle na pieszczochy. Oczywiście negatywne przeżycia w dorosłym życiu mogą zmienić ich upodobania. Ważne są również predyspozycje genetyczne, dlatego możemy obserwować różnice miedzy przedstawicielami poszczególnych ras.  

O tym, gdzie możemy głaskać kota decyduje ponadto więź, jak nas z nim z łączy. Na przykład niektóre futrzaki pozwalają się głaskać po brzuchu tylko osobom, do których mają duże zaufanie. Jeśli więc nie wiemy, co dany kot lubi, lepiej ograniczyć się do miziana „miejsc bezpiecznych”, czyli tam, gdzie zwykle koty lubią być drapane.


Gdzie głaskać kota, by sprawić mu przyjemność? 

Muszę jednak uczciwie przyznać, że w popularnych poradnikach dotyczących głaskania kota znajdziemy również prawdziwe informacje. Rzeczywiście nie wszystkie futrzaki lubią być miziane po brzuchu i mogą na takie pieszczoty reagować w nieprzyjemny dla nas sposób. Faktem jest również to, że istnieją na kocim ciele obszary, które są szczególnie wrażliwe na dotyk ludzkiej ręki. Większość kotów naprawdę lubi, gdy się je głaszcze po głowie, pod brodą lub po policzkach.  

Te wrażliwe miejsca na skórze cechują się nie tylko dużą liczby komórek czuciowych, ale również obecnością dużej liczby gruczołów zapachowych, wydzielających feromony (substancje zapachowe, które służą naszym pupilom do komunikowania się). Dlatego właśnie koty najbardziej lubią, gdy się je głaszcze lub drapie właśnie w tych miejscach.  

I dlatego zaleca się głaskać koty za uszami, po brodzie czy po karku, jeśli chce się sprawić mu przyjemność. Nie zapominajmy jednak, że najważniejsze są indywidualne upodobania naszego pupila.

Kiedy głaskać kota? 

Pozostaje jeszcze kwestia tego, kiedy możemy głaskać kota, a kiedy nie powinniśmy tego robić. Cóż, znów w dużym stopniu decydują o tym futrzaki, a nie ich opiekunowie.  

Zgadzam się z opinią, że nie powinniśmy siłą zmuszać naszych mruczących pupili do czegokolwiek. Dlatego nie powinniśmy głaskać kota, jeśli on tego nie chce. Niektóre futrzaki uwielbiają pieszczoty i są na nie gotowe o każdej porze dnia i nocy, inne za nimi nie przepadają, co my powinniśmy uszanować.  

Z drugiej jednak strony nie możemy być na każde zawołanie naszego zwierzaka. Kot musi również zaakceptować to, że nie zawsze możemy się nim zajmować.

Jak głaskać kota? To nie takie trudne! 

Głaskanie kota nie jest trudnym zadaniem, wbrew pozorom. Tak naprawdę wystarczy uważnie obserwować mruczącego pupila, by poznać jego upodobania pod tym względem. Oczywiście są miejsca na kocim ciele, gdzie większość futrzaków lubi być miziana i takie, które w wielu przypadkach objęte są tabu, nie ma jednak sztywnych reguł gdzie głaskać kota można, a gdzie nie można. Nasi pupile mają własne upodobania w kwestii rodzaju i długości pieszczot, co powinniśmy brać pod uwagę.
zdjęcie

Jacek P. Narożniak

Z wykształcenia dziennikarz, z zamiłowania zoolog. Autor setek artykułów o różnych domowych pupilach, prowadzi poczytnego bloga wszystkookotach.pl. Felinolog, koci behawiorysta oraz wieloletni hodowca kotów rosyjskich niebieskich.

Pokaż więcej wpisów z Październik 2019
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel