BLOG
Zobacz wszystkie wpisy
W tym miejscu zapoznasz się z profesjonalnymi poradami przygotowanymi dla Ciebie przez nas zespół. Zachęcamy do zapoznania się z zawartością wszystkich wpisów, dzięki którym lepiej poznasz swojego pupila.

Jak oswoić kota – małego i dorosłego? O sztuce oswajania futrzaków

2019-06-21
Jak oswoić kota – małego i dorosłego? O sztuce oswajania futrzaków

Kot to gatunek udomowiony. Więcej nawet, jego przedstawiciele zaliczane są do tzw. zwierząt towarzyszących, czyli po prostu domowych pupili. Z założenia więc powinny być ufne wobec ludzi i szukać kontaktu z opiekunami. Pomijając koty wolno żyjące, lęk przed człowiekiem u kotów należy traktować jako coś nienaturalnego. Niestety, z różnych powodów, niektóre futrzaki boją się ludzi, niekiedy wręcz panicznie.
Dobrą wiadomością dla opiekunów takich kocich dzikusów jest to, że dzięki odpowiedniej terapii behawioralnej zmienić można stosunek zwierzęcia do ludzi. Musimy mieć jednak świadomość, iż oswajanie kota nie zawsze jest łatwym zadaniem. Czasami wymaga wiele pracy, ale wysiłek się opłaca. Kluczem do sukcesu jest tu przede wszystkim cierpliwość, choć dużą rolę odgrywają również takie czynniki, jak wiek kota oraz przyczyna lęku przed człowiekiem. Jak oswoić kota?

Dlaczego kot jest "dziki"? 

Skąd się biorą „kocie dzikusy”, unikające kontaktu z człowiekiem, a czasami wręcz panicznie bojące się ludzi? Istnieje wiele przyczyn takiego zachowania, od – jak je możemy określić – pierwotnych po wtórne. Pierwotnym źródłem lęku przed nami jest całkowity brak bezpośrednich kontaktów z ludźmi w okresie dzieciństwa. Dotyczy to przede wszystkim kotów wolno żyjących, które od urodzenia wychowują się w izolacji od ludzi i nigdy nie były przez nich brane na ręce ani nawet dotykane.

Koty te nie koniecznie doświadczyły ludzkiej agresji. Po prostu – jak u wszystkich dzikich zwierząt – ujawnia się u nich tzw. instynkt samozachowawczy. Nakazuje on uciekać przed większymi i silniejszymi istotami, gdyż mogą być niebezpieczne. Wtórnym źródłem unikania kontaktu z ludźmi u kotów jest nieprawidłowa socjalizacja. Futrzaki urodziły się co prawda w pobliżu człowieka, a nawet w jego domu, ale były nieprawidłowo wychowywane.

Mowa tu między innymi o niedostatecznym kontakcie z opiekunem, który poświęca pupilowi niewiele czasu. Oczywiście u podłoża wtórnego lęku przed ludźmi u kotów leżą również negatywne doświadczenia z przedstawicielami naszego gatunku. Futrzaki utraciły zaufanie do człowieka wskutek doznanych od niego krzywd.


Pokonać koci strach 

Oswajanie kota polega na przełamaniu leku przed nami, przed naszą bliskością i dotykiem. Proces ten może być bardzo długotrwały i wymaga od nas dużej dawki cierpliwości oraz konsekwencji w działaniu. Musimy przy tym pamiętać, iż w niektórych skrajnych przypadkach nawet drobny błąd w terapii może zniweczyć tygodnie wcześniejszej pracy ze zwierzęciem.

Jak oswoić kota? Pragnąc zdobyć zaufanie mruczącego czworonoga musimy zbudować w jego umyśle pozytywne skojarzenia z człowiekiem. Możemy wykorzystywać dla tego różne środki, na przykład smakołyki i zabawki. Najważniejszym jest jednak łagodne obchodzenie się ze zwierzęciem. Istnieją pewne ogólne zasady postępowania z płochliwym kotem, o których powiemy sobie za chwilę. Naszą terapię powinniśmy jednak dostosować do konkretnego przypadku, by uzyskać maksymalny efekt. Warto przy tym uwzględnić źródło kociego lęku przed ludźmi – jeśli oczywiście jest ono nam znane.

Oswajanie kociąt  

Bardzo ważnym czynnikiem, wpływającym na proces oswajania kota jest jego wiek. Zdobycie zaufania małego futrzaka wiele łatwiejsze niż w przypadku kota dorosłego. Jak wszystkie dzieci, kocięta są bardziej ufne od dorosłych i szybciej adaptują się do nowych warunków. Im młodszy kot, tym łatwiej daje się obłaskawić.

Kocięta z dobrych hodowli nie mają dużych problemów z przyzwyczajeniem się do nowego opiekuna, ponieważ już od urodzenia obcują z ludźmi. Nawet jeśli początkowo taki maluch jest wobec nas nieco nieśmiały, wystarczy tylko przez kilka pierwszych dni często przytulać, głaskać i bawić się z nim, by zdobyć jego miłość. Nie bez znaczenia jest tu również to, iż matka takich kociąt również jest zwierzęciem w pełni oswojonym.

Małe futrzaki uczą się bowiem przez naśladownictwo, podpatrując zachowania rodzicielki. Jeśli ona nie ucieka przed ludźmi, jej dzieci też tego nie robią. Maluchy mogą się uczyć również od innych kotów, stąd szybciej oswajają się kocięta, które przebywają w towarzystwie starszych od siebie, łagodnych futrzaków. Przed większym wyzwaniem staniemy, gdy przygarniemy kociaka ze schroniska lub prosto z ulicy. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo tego, że miał on negatywne doświadczenia z ludźmi, a ludzkie mieszkanie to dla niego zupełnie obce środowisko. Takiemu maluchowi musimy dać nieco więcej czasu.

W ogólnych zarysach oswajania małego kociego dzikuska wygląda dokładnie tak samo, jak oswajanie kota dorosłego. Tyle, że poszczególne etapy tego procesu są znacznie krótsze i dużo wczęśniej możemy – i powinniśmy – zacząć dotykać malucha. Większą rolę odgrywa tu też zabawa, do której młode zwierzęta wykazują dużą skłonność.


Jak oswoić kota dorosłego? 

Oswajanie dorosłego kota bywa bardzo długotrwałym i żmudnym procesem. Nasz „dzikus” musi nie tylko nabrać zaufania do nas, ale również przyzwyczaić się do nowego mieszkania, co nie jest dla niego łatwe. Koty bowiem bardzo silnie przywiązują się do swoich rewirów i przeniesione w nowe, nieznane miejsce tracą poczucie bezpieczeństwa.

Po przywiezieniu kota do domu, lepiej nie  udostępniać mu od razu wszystkich pokoi. Na początku najlepiej przeznaczyć dla niego jedno pomieszczenie, w którym będzie miał zapewniony spokój. Wstawiamy do niego kryjówki-legowiska – mogą to być nawet kartonowe pudła, które wszystkie futrzaki uwielbiają. Jednocześnie musimy uniemożliwić zwierzakowi schowanie się za szafę lub w inne miejsca, z których trudno byłoby go wyjąć. Prócz kryjówek, w pomieszczeniu tym muszą znaleźć się oczywiście wszystkie inne niezbędne akcesoria dla kotów. Mowa tu o kuwecie, drapaku, miskach na wodę i jedzenie oraz różnych zabawkach. Byłoby dobrze, gdyby choć część tych przedmiotów pochodziła z poprzedniego miejsca zamieszkania kota, gdyż ułatwiłoby mu to aklimatyzację w nowym domu. W pierwszych tygodniach pobytu kota pod naszym dachem musimy zapewnić mu maksimum spokoju.

Oczywiście nie powinniśmy trzymać zwierzaka w całkowitej izolacji. Wręcz przeciwnie, wskazane jest byśmy przebywali w jego pobliżu, by mógł nas obserwować, ale nie dopuszczajmy do niego obcych osób. Nie zmuszajmy go jednak do kontaktu fizycznego, jeśli tego nie chce. Powinniśmy poczekać, aż sam pozwoli się nam pogłaskać, a później wziąć na ręce. Doskonałą zachętą do kontaktu z opiekunem są różnego rodzaju smakołyki, które możemy serwować pupilowi. To jeden ze sposobów budowania pozytywnych skojarzeń związanych z człowiekiem i miejscem zamieszkania. Warto nagradzać smakołykami pozytywne zachowania zwierzaka. Nie przesadzajmy jednak ze ilością przysmaków, gdyż kot szybko może się nimi znudzić.

Przebywając w towarzystwie futrzaka dobrze jest jak najczęściej przemawiać do niego miękkim, spokojnym i cichym głosem. Najlepiej jeśli przy tym jak najczęściej będziemy zniżać się do poziomu futrzaka. Dosłownie! Kucajmy lub siadajmy na podłodze, ponieważ w ten sposób wydamy się kotu mniej groźnymi! Gdy uda nam się już zdobyć zaufanie pupila – przynajmniej na tyle, że nie boi się do nas podejść i dać się dotknąć – możemy umożliwić mu zapoznać się z całym mieszkaniem. W tym celu otwieramy drzwi o pomieszczenia, w których kot przebywa i pozwalamy samemu stopniowo eksplorować resztę pomieszczeń.

Kocie feromony, kocimiętka i podobne substancje

Oswojenie dorosłego kota wolno żyjącego jest możliwe, ale naprawdę trudne. Wielu behawiorystów uważa, iż taki futrzak nigdy nie będzie zachowywał się, jak domowy pieszczoch. Przyczyną tego jest brak kontaktu z ludźmi w okresie dzieciństwa. Dlatego też o wiele łatwiej jest oswoić kociaka, który urodził się na wolności. Mówiąc jednak szczerze, oswajanie dzikich kotów jest dopuszczalne tylko w wyjątkowych sytuacjach. Be specjalnej potrzeby lepiej tego nie robić. Takie futrzaki, dla własnego dobra, powinny zachować nieufność wobec ludzi. Dorosłych kotów wolno żyjących nie możemy zabierać z ich środowiska. Nawet uwięzione czasowo, np. w celu leczenia, powinny być zwrócone naturze.

Oswajanie kota – czy zawsze skuteczne? 

Wyniki naszej pracy z „dzikim” kotem zależą – jak się przekonaliśmy – od bardzo wielu czynników: wieku zwierzęcia, miejsce urodzenia, zachowania matki, doświadczeń życiowych, dotychczasowych kontaktów z ludźmi, a nawet predyspozycji genetycznych. Oczywiście niebagatelne znaczenie mają również nasze umiejętności postępowania z kotami. Nie powinno nas zatem dziwić, iż całkowite oswojenie kota nie zawsze jest możliwe.

W niektórych przypadkach za sukces można uznać to, że zwierzak nie wpada w panikę na nasz widok. Jeśli jednak zdecydujemy się na obłaskawienie „dzikusa”, powinniśmy to zaakceptować, że nasz czworonożny przyjaciel może nigdy nie stać się rozkosznym pieszczochem. Nigdy jednak nie wiadomo, czy z czasem nasza więź z pupilem się nie pogłębi. Relacje między opiekunem a jego mruczącym podopiecznym kształtują się bowiem przez całe życie tego drugiego. Dlatego powinniśmy starać się utrzymywać jak największy kontakt z naszym futrzakiem. Bawić się z nim, nagradzać go smakołykami i miłymi słowami itd.
zdjęcie

Jacek P. Narożniak

Z wykształcenia dziennikarz, z zamiłowania zoolog. Autor setek artykułów o różnych domowych pupilach, prowadzi poczytnego bloga wszystkookotach.pl. Felinolog, koci behawiorysta oraz wieloletni hodowca kotów rosyjskich niebieskich.

Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2019
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel