Kot ugniata – skąd bierze się takie zachowanie futrzaka?

2019-04-22
Kot ugniata – skąd bierze się takie zachowanie futrzaka?

Koty mają pewien ciekawy zwyczaj – ugniatanie. Chyba wszyscy kociarze doskonale je znają. Każdemu ich pupil kiedyś wskoczył na kolana, ułożył się na nich wygodnie, po czym zaczął rytmicznie ugniatać łapkami, jakby wyrabiał ciasto na pierogi.
Raczej nie przepadamy za tym zachowaniem naszych mruczących podopiecznych. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ – jak wszyscy wiemy – w trakcie ugniatania zwierzak zazwyczaj wyciąga pazury, wbijając nam je w ciało. Zachowanie kota łatwo zinterpretować jako przejaw agresji.

W rzeczywistości jednak z agresją nie ma nic wspólnego. Nasi mruczący pupile nie są agresywne, gdy ugniatają nasze kolana. Wręcz odwrotnie, są wtedy spokojne i rozluźnione.  

Błędna interpretacja ugniatania przez koty to wynik nieznajomości prawdziwych motywacji naszym czworonożnych pupili. Co zatem jest źródłem omawianego zachowania futrzaków? Dlaczego koty ugniatają?


Dlaczego kot ugniata? 

Odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego kot ugniata doszukiwano się w jego dzieciństwie. Niegdyś uważano, iż zachowują się w ten sposób osobniki, które zbyt wcześnie straciły matkę. Wedle tej teorii udeptywanie byłoby objawem choroby sierocej u kotów. Tak samo, jak – wedle domniemywań – ma być nim ssanie tkanin.  

Takie wyjaśnienie ugniatania przez kota nie wydaje się jednak zgodne z prawdą. Przeczy mu fakt, iż udeptują łapkami wszyscy przedstawiciele gatunku kot domowy, bez względu na to, przez kogo były wychowywane we wczesnym dzieciństwie. A więc również osobniki, które dorastały u boku własnych matek.  

Pierwszym wnioskiem, jaki płynie z powyższego faktu, jest taki, że ugniatanie przez kota musi być zachowaniem wrodzonym. Drugim zaś to, iż źródeł tego odruchu należy szukać gdzie indziej. Tylko gdzie? W rozwiązaniu tej zagadki pomóc może szczegółowa analiza sytuacji, w których koty ugniatają.  

Z pewnością są to przyjemne dla naszych zwierzaków chwile. Sugeruje to niewerbalna mowa naszych futrzaków. Mam tu na myśli takie elementy kociego języka, jak rozluźnienie mięśni, przeciąganie się, specyficzne mrużenie oczu, ułożenie uszu oraz – oczywiście – mruczenie.  

Rzecz jasna kocie mruczenie nie zawsze oznacza to, że zwierzak jest zadowolony. Koty mruczą bowiem w różnych sytuacjach, nawet w chorobie i umierając. Jednakże w omawianych tu sytuacjach możemy mruczenie interpretować jako symptom pozytywnych emocji.


Kiedy koty ugniatają? 

Okoliczności, w których możemy obserwować omawane zachowanie, to kogo lub co udeptują oraz jakie emocje przy tym okazują, to bardzo ważne wskazówki, które pozwoliły znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego kot ugniata.  

Kot ugniata łapkami w kilku sytuacjach. Czasami możemy obserwować, jak nasz pupil zachowuje się tak, gdy wyleguje się na kanapie, fotelu, na kocu czy na poduszce itd. Wyciąga wówczas przed siebie łapki i zaczyna rytmicznie udeptywać legowisko, jednocześnie wysuwając i wciągając pazury.  

Najchętniej chyba jednak nasi pupile udeptują ludzi oraz zwierzęta, z którymi łączą je więzi przyjaźni. A dzieje się tak, gdy odpoczywają, przytulając się do nich. W przypadku ludzi, do udeptywania dochodzi najczęściej, gdy zwierzak rozkłada się na kolanach opiekuna.

Mleczny krok u kociąt 

Prócz wyżej wymienionych, istnieje jeszcze jedna sytuacja, w której możemy obserwować, jak koty ugniatają, ale dotyczy najmłodszych futrzaków – kocich maluchów, które są jeszcze na etapie odżywiania się mlekiem.  

Podczas ssania, kocięta rytmicznie ugniatają przednimi nogami matczyny brzuch. Robią to powoli, na przemian raz jedną, raz drugą łapką, mniej więcej w rytmie jednego przyciśnięcia na dwie sekundy, mrucząc przy tym rozkosznie. A zaczynają udeptywać matkę już od urodzenia, ponieważ czynność ta spełnia ważną biologiczną funkcję.  

Rytmiczne ugniatanie brzucha kotki pobudza gruczoły mlekowe do produkcji mleka, będącego pierwszym pokarmem w życiu każdego ssaka. Pod wpływem fizycznego bodźca, jakim jest dotyk łap kociąt, uwalniana jest oksytocyna, która wzmaga wydzielanie mleka.  

Nie ma wątpliwości, że omawiane tu zachowanie jest wrodzone. Kocięta nie muszą się jego uczyć. Nie miałyby zresztą kiedy i od kogo się tego nauczyć. Czynność tę wykonują automatycznie, gdy tylko zaczynają ssać.


Jakie jest źródło ugniatania przez koty? 

Odpowiedź na pytanie o to, dlaczego koty ugniatają należy szukać właśnie w opisanym powyżej zachowaniu kociąt. Chodzi o to, że ugniatanie przez dorosłego kota bardzo przypomina ugniatanie przez kocie niemowlaki brzucha matki podczas ssania. Skłoniło to naukowców do powiązania tych zachowań ze sobą. Doszli oni mianowicie do wniosku, iż mają do czynienia z mlecznym krokiem w "dorosłym wydaniu".  

Przy matce kocięta czują się dobrze i bardzo bezpiecznie. Podczas karmienia wydzielają się w ich organizmach związki chemiczne, które pobudzają ośrodki przyjemności w ich mózgach. Dlatego są to dla nich bardzo przyjemne chwile, które najwyraźniej zostają utrwalone w ich umysłach na całe życie.  

Kiedy dorosły kot leży na kolanach swojego opiekuna, bądź u boku zaprzyjaźnionego ze sobą innego zwierzaka, również czuje się tak samo bezpiecznie i komfortowo, jak wtedy, gdy leżąc u boku matki, ssał jej sutki. W umyśle zwierzęcia musi dochodzić do skojarzenia obydwu sytuacji, co wyzwala u niego typowe dla zachowanie z dzieciństwa: ugniatanie łapami.  

Mamy tu zatem do czynienia z przykładem powrotu do dziecięcych zachowań u dorosłego osobnika. Co ciekawe, ugniatanie nie jest wyjątkiem pod tym względem. Wiele zachowań dorosłych zwierząt i ludzi swoimi korzeniami sięga ich dzieciństwa.  

Jako przykład możemy podać chociażby rytualne karmienie samicy papużki falistej przez samca podczas zalotów, co – jak łatwo się domyśleć – ma swoje źródło w karmieniu piskląt.  

U kotów takim dziecięcym zachowaniem jest podstawianie zadka pod nos opiekuna. Jest to gest uległości, wywodzący się okresu, gdy kocia matka wylizywała swoim dzieciom okolice odbytu i dróg moczowo-płciowych. Dzięki temu maluchy mogły oddać mocz i kał – kocie niemowlaki nie potrafią samodzielnie się wypróżniać.


Czemu służy ugniatanie przez kota? 

Zastanówmy się teraz, czemu może służyć omawiane w tym tekście zachowanie naszych pupili. Czy ma ono jakieś praktyczne znaczenie? O jednej jego funkcji już sobie opowiedzieliśmy. W okresie niemowlęcym ugniatanie przez kota pobudza gruczoły mleczne kotki do produkcji mleka. Możemy więc pokusić się o stwierdzenie, iż odruch udeptywania spełnia ważną rolę w życiu futrzaków.  

Wydawać się może, iż poza powyższą funkcją, ugniatanie nie spełnia jakieś innej konkretnej roli. Jest po prostu zwykłych odruchem, wyzwalanym przez pod wpływem pewnych pozytywnych emocji; ich wyrazem. A jednak istnieć, i zapewne istnieje, jeszcze jedna funkcja ugniatania łapkami przez kota. A jest nią zacieśnianie więzi społecznych.  

Wbrew rozpowszechnionym stereotypom, koty wcale nie są tak wielkimi samotnikami. Gdyby nimi były, zapewne nie potrafiłyby nawiązać z nami głębokich relacji. Prawdą jest, że futrzaki nie polują w grupach oraz nie słuchają rozkazów, jak to robią psy. A jednak koty tworzą swoiste grupy społeczne i potrafią mocno przywiązać się do swoich opiekunów lub innych zwierząt, z którymi żyją po jednym dachem.

Co zrobić, gdy kot ugniata? 

Ugniatanie przez koty nie ma więc negatywnego podłoża, choć zwierzakom zdarza się wyciągać przy tym pazury i wbijać je nam w ciało. Kot czuje się szczęśliwy, nie może więc, dlaczego zrzucamy go z kolan, a nawet karcimy go, gdy zaczynia udeptywać nasze kolana. W jego odczuciu nie zrobił przecież niczego złego, niczego, co mogłoby wzbudzić złość opiekuna.  

Dla dobra wzajemnych relacji między nami a naszymi podopiecznymi najlepiej byłoby, gdybyśmy zaakceptowali zachowanie naszych pupili. A nawet rewanżować się mu głaskaniem i drapaniem za uszami.  

Oczywiście trudno nam to zrobić, więc przynajmniej postarajmy się nie reagować zbyt gwałtownie, gdy kot ugniata nam kolana. Możemy delikatnie przytrzymać mu łapki, by przerwać ugniatanie, albo spróbować skierować jego uwagę na co innego. By złagodzić negatywne skutki ugniatania przez kota możemy również regularnie przycinać mu pazury. Nie jest to trudny zabieg do przeprowadzenia, a dzięki niemy kocie pazury tracą swą ostrość. Przycinanie pazurów pomoże nam również ochronić meble przed zniszczeniem, jeśli nasz kot w nie drapie.  

Niestety raczej nie liczyłbym na to, że uda się nam odzwyczaić kota od ugniatania. Jest to bowiem – jak już wspomniałem – zachowanie zakodowane w genach (wrodzone, instynktowne). A wrodzone zachowania bardzo trudno usunąć. 
zdjęcie

Jacek P. Narożniak

Z wykształcenia dziennikarz, z zamiłowania zoolog. Autor setek artykułów o różnych domowych pupilach, prowadzi poczytnego bloga wszystkookotach.pl. Felinolog, koci behawiorysta oraz wieloletni hodowca kotów rosyjskich niebieskich.

Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2019
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel