Kapibara – jaki jest największy gryzoń świata?

2019-12-28
Kapibara – jaki jest największy gryzoń świata?

Jej oczy, uszy i nos zlokalizowane są na górze głowy. Pomiędzy palcami ma umożliwiającą pływanie błonę, a z kwadratowo zakończonego pyska wystają silne siekacze. Jedni ją kochają, inni się z niej śmieją, ale nikt w zoo nie przejdzie koło niej obojętnie. Czy już wiesz, o jakie zwierzę chodzi? Tak, to kapibara – największy gryzoń świata.

Capibara, capivara, capiguara, carpincho, dia–baj, capybara, julo, tanacoa, pataseca, culopando, ponche, cabiari, sancho, poncho, carpincho, ronsoco, samanai, capigua, capiba, kiato, chindo, cochon, cabiai, kapoewa, water pig – to tylko niektóre z jej określeń uważanych na całym globie. My znamy ją jako kapibara, co w języku plemienia Tupi oznacza „zjadacz trawy (cienkich liści)”. Z kolei jej łaciński odpowiednik Hydrochoerus hydrochaeris (świnia wodna) to wynik osiemnastowiecznej pomyłki, gdy zaliczono ją do rodziny świniowatych. Wyjaśniamy, skąd pochodzi kapibara wielka, czym się charakteryzuje oraz dlaczego jest taka wyjątkowa.

Skąd wzięła się kapibara i gdzie możesz ją spotkać?

Pierwsze wzmianki o tym nietypowym gryzoniu pochodzą z 1766 roku – znajdziemy je w pismach Linneusza. To właśnie ten szwedzki przyrodnik i lekarz błędnie rozpoznał w nim świnię. Kapibara to ssak charakterystyczny dla obszarów Ameryki Południowej – można ją spotkać w Panamie, Kolumbii, Wenezueli, Peru, Brazylii, Paragwaju, aż do północnej Argentyny i Urugwaju. Łatwo przystosowuje się do różnych warunków środowiskowych, dlatego znajdziesz ją zarówno na terenach bagiennych, jak i obszarach trawiastych, czy nawet w wilgotnych lasach tropikalnych.

Lubi też tereny, na których pasie się bydło. Są one nie tylko bogate w wodę i pożywienie, ale również bezpieczne – wszelkie drapieżniki odganiane są przez człowieka. A to właśnie one sprawiają, że chociaż kapibara nie jest zagrożona wyginięciem, to jest jej znacznie mniej niż kiedyś. Wpływa to również na długość jej życia. Może osiągnąć nawet 10 lat, jednak przeciętnie dożywa tylko 4 – polują na nią anakondy, jaguary, pumy, oceloty, orły i kajmany, a także ludzie.

Nie tylko były, ale w niektórych regionach wciąż są zabijane dla mięsa i skór (zjada się je gdzieniegdzie nawet w czasie postu, odkąd w XVI wieku papież uznał je za ryby!), lub ze względu na wkraczanie na pola uprawne. W rzeczywistości kapibara to nie szkodnik – jeśli decyduje się wejść na tereny zagospodarowane przez człowieka, to znaczy, że jej środowisko naturalne zostało znacznie ograniczone.



Kapibara to egzotyczne, ale popularne zwierzę w ogrodach zoologicznych. Spotkasz je nie tylko w zoo w Amiens, Kolonii, Kopenhadze, Wiedniu, Hamburgu, Dreźnie, Monako oraz w Amsterdamie, ale także w Gdańsku, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu i Opolu. Czy wiesz jednak dlaczego? Bo kapibara to nie tylko nietypowe zwierzę, ale i największy gryzoń świata.

Kapibara wielka – jak wygląda największy gryzoń świata?

Kapibara wielka to bezsprzecznie największy gryzoń świata żyjący współcześnie. Paleontolodzy znają tylko dwa, ale dawno już wymarłe gatunki, które były od niego większe. Jest ona długa na mniej więcej 107-134 cm, wysoka w kłębie od 50 do 64 cm, a jej waga waha się od 35 do 66 kilogramów. Pewna samica pobiła jednak rekord, osiągając aż 91 kg. Największy znany samiec dobił maksymalnie natomiast do 73,5 kg.

Posiada ona dość krępą budowę ciała, dużą głowę z kwadratowym pyskiem, krótkie, ale silne nogi oraz stopy zakończone długimi pazurami, co ułatwia jej poruszanie się po błotnistych terenach (podobnie jak błona na łapach ułatwia pływanie). Kapibara posiada też krótkie, szorstkie futro o barwie od czerwono–brązowej na górze ciała do żółtobrązowej na spodniej części. Dzięki umiejscowieniu oczu, uszu i nosa ma doskonale wykształcone zmysły wzroku, słuchu i węchu, których nie traci nawet w wodzie. Z tyłu widać również niewielki ogon.

Oryginalny wygląd idzie tu w parze z oryginalną dietą. Kapibara, chociaż roślinożerna, jest bardzo wybredna. W porze wilgotnej 75% jej diety stanowi od 3 do maksymalnie 6 rodzajów roślin. Do tego jest również koprofagiem – zjada własne odchody w celu maksymalnego wykorzystania składników pokarmu (białka i witamin) oraz uzupełnienia flory bakteryjnej.

I stąd ta ogromna ambiwalencja – z jednej strony niewyobrażalnie poważna „mina” sprawiła, że ten największy gryzoń świata zyskał miano jednego z najbardziej dostojnych zwierząt, z drugiej jednak – nietypowy wygląd i zachowanie uczyniły z niego bohatera internetowych żartów.


Kapibara w domu – czy to możliwe?

Spójrzmy na przykładowy dzień z życia kapibary. Rano wypoczywa, w najgorętszym momencie dnia tarza się w błocie lub płytkich wodach (regulując temperaturę ciała i chroniąc się przed poparzeniem słonecznym), by od godzin popołudniowych do nocnym po prostu jeść. Wszystko robi w grupie, a tylko 10% całej populacji tych gryzoni prowadzi samotne życie. Zawsze jednak są to samce.  

Czy istnieje zatem kapibara domowa? Chociaż nie wszędzie na świecie legalne jest posiadanie jej w domu, to prócz ogromnej ilości miejsca, jaką musisz jej zapewnić, nie ma tu większych obostrzeń. Skąd aż minimum 50m2 na zewnątrz i wewnątrz? Ponieważ to zwierzę bardzo społeczne i przebywając same, narażone na stres, szybciej umrze. Do tego w okresie letnim musi mieć stały dostęp do basenu o min. 3 m głębokości oraz zacieniony i ogrodzony obszar. W zimie z kolei nie może przebywać na zewnątrz.

Kapibara w domu to również spore wymagania. Zwierzak ten jest inteligentny i przyjemny, ma jednak specyficzne cechy. Na początku będzie nerwowy i nieśmiały, dopiero pielęgnowanie zmniejsza wytworzony na początku dystans. Sucha skóra wymaga z kolei ciągłego nawilżania, a dieta musi być wzbogacona o witaminę C – podobnie jak świnki morskie i kapibara nie ma zdolności syntezy tego elementu. Bez jego suplementacji, grozi jej nawet szkorbut.



Chociaż pieszczotliwie mówi się na nią „gigantyczna świnka morska”, nie jest ona tak łatwa do utrzymania, jak jej mniejsi kuzyni. Do jedzenia potrzebuje specjalnego siana z trawy – naturalny wypas możliwy jest tylko, gdy masz pewność, że w pobliżu nie ma toksycznych chwastów, nawozów czy środków owadobójczych. Pamiętaj także, że kapibary porozumiewają się, piszcząc, warcząc, chrząkając, a nawet szczekając – musisz mieć więc i wyrozumiałych sąsiadów.

Budząca zachwyt i zdziwienie – wyjątkowa kapibara

Dźwięki, za pomocą których porozumiewają się kapibary, są tak oryginalne, że badacze tych ssaków rozpoznali dotychczas wyłącznie pięć. Kolejne zdziwienie budzi również inny sposób komunikacji gryzoni – czy wiedziałeś, że porozumiewają się poprzez zapach, który wydobywa się z gruczołów? Samce z kolei lubią również znaczyć swój teren za pomocą gruczołów zlokalizowanych na pysku – w okresie godowym wydziela się z nich żółtawa ciecz o zapachu piżma.

Kapibara nie przestaje jednak nie tylko zadziwiać, ale i zachwycać. Zwłaszcza gdy nagle zaczyna pełnić funkcję psa-przewodnika dla osób niewidomych – a to zdarzyło się już ponoć nie raz!

Pokaż więcej wpisów z Grudzień 2019
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel