Toksoplazmoza u kota: leczenie okiem eksperta

2019-11-13
Toksoplazmoza u kota: leczenie okiem eksperta

W pierwszej kolejności z toksoplazmozą kojarzy nam się właśnie kot. Jest on w świadomości wielu osób, jedynym winnym rozprzestrzeniania tej groźnej choroby. To jednak nie do końca prawda. Odpowiedzialnymi za zachorowania mogą być wszystkie ssaki, a nawet gady, ptaki, czy ryby. Jedynie sposób przenoszenia patogenu jest inny. Czy słusznie tak bardzo demonizujemy chore koty? Jak rozpoznać zarażone osobniki, a przede wszystkim, jak leczyć pupila, kiedy mamy już postawioną diagnozę?

Czym jest toksoplazmoza u kota?

Za chorobę odpowiedzialny jest niewielki pierwotniak Toxoplasma gondi. Występuje on w postaci różnych form rozwojowych w organizmie wielu gatunków zwierząt. Po połknięciu rozpoczyna swoją wędrówkę, ostatecznie wnikając do mięśni, narządów, a nawet do ośrodkowego układu nerwowego. Tam pączkuje, niszczy komórki i przechodzi na kolejne obszary. Tak dzieje się w przypadku zachorowań większości ssaków, gadów, ptaków i ryb. Jedynie w organizmie kotów i innych kotowatych, pierwotniak potrafi wykształcić formy zdolne do rozmnażania (oocysty). Ma to miejsce w jelicie cienkim, skąd prosta droga, by po przedostaniu się do środowiska, stały się przyczyną zachorowań nie tylko zwierząt, ale także ludzi.

Jak kot może się zarazić?

Istnieje kilka sposobów, by pierwotniak przedostał się do organizmu kota. Pierwszy to zarażenie płodu jeszcze w trakcie ciąży. W ten sposób zwierzę przychodzi na świat chore i przez to często też bardzo słabe.

Kolejną możliwością jest zarażenie oocystami wydalonymi przez innego kota. Oocysty są wydalane jedynie przez młode, pierwszy raz zarażone koty. Taka rzecz ma miejsce od około 7 dnia po zarażeniu i trwa jedynie 3 – 20 dni. Ważne, by pamiętać, że po tym czasie chory kot przestaje wydalać pierwotniaka i tym samym nie jest już zagrożeniem dla otoczenia. Oocysty nie giną jednak łatwo w środowisku – potrafią w nim przetrwać rok, a czasem nawet 18 miesięcy.

Zarażenie tą drogą dotyczy więc tylko kotów wychodzących, które mają kontakt z odchodami swoich wolnożyjących pobratymców.  

Ostatnią, często ignorowaną, ale bardzo częstą drogą zarażenia jest zjedzenie form rozwojowych pierwotniaka, które ulokowały się w mięśniach i narządach zwierząt. Jeżeli podajemy kotu surowe, zakażone toksoplazmozą mięso, możemy w ten sposób przyczynić się do zachorowania naszego czworonoga.  

Toksoplazmoza u kota? Objawy, które widać  

Objawy toksoplazmozy u kota są różne w zależności od postaci choroby. Młode zwierzęta chorują w sposób ostrzejszy. Są wyraźnie smutniejsze, tracą apetyt, jednak chętnie i często pobierają wodę. W większości przypadków do objawów dołącza się gorączka i męcząca biegunka. Często też istnieje ryzyko zaatakowania przez pasożyta gałki ocznej. Kondycja zwierzęcia z dnia na dzień jest coraz gorsza. Już po kilku dniach kot zaczyna mieć duszności, a także odczuwa silną bolesność brzucha (szczególnie w okolicy wątroby i trzustki). Nieleczone koty nie zawsze są w stanie samodzielnie poradzić sobie z chorobą i mogą jej nie przeżyć.



Starsze koty przechodzą przewlekłą postać choroby. Poza obniżonym apetytem, gorączką i biegunką, pojawiają się także inne problemy. Wszystkie są konsekwencją umiejscowienia się pierwotniaka w układzie nerwowym, mięśniach lub narządach wewnętrznych. Prowadzi to do stanów zapalnych wątroby, struktur gałki ocznej, czy płuc, a także duszności, wymiotów, żółtaczki, kulawizny i wielu innych objawów. Wśród dorosłych kotów, czynnikiem, który sprzyja rozwojowi toksoplazmozy, jest obniżona odporność. Zdarza się, że jest ona spowodowana np. zarażeniem wirusem kociej białaczki lub wirusem niedoboru immunologicznego (FIV).

Jak rozpoznać chorobę?

W gabinecie weterynaryjnym lekarz zbada kota, jednak po samych objawach nie sposób z całą pewnością stwierdzić zakażenia pierwotniakiem. Konieczne są analizy m.in. kału i krwi. Ze względu na bardzo krótki czas wydalania oocyst, szansa na znalezienie ich w próbce kału jest niewielka. Z tego też powodu, jeśli lekarz podejrzewa u kota toksoplazmozę, pobierze raczej próbkę krwi, która zostanie wysyłana do specjalistycznego laboratorium. 

Istnieje możliwość oznaczenia przeciwciał, których obecność potwierdza, że pierwotniak jest odpowiedzialny za dolegliwości, jakie ma nasz pupil. Takie przeciwciała utrzymują się w organizmie od 6 do 8 miesięcy, a po tym czasie zanikają.

Możliwe jest też zbadanie przeciwciał świadczących o przebytej chorobie. Utrzymują się one przez wiele lat po aktywnym zarażeniu. Stwierdzenie ich daje nam pewność, że kot nie wydala już oocyst i tym samym nie zakaża środowiska.

Toksoplazmoza u kota – leczenie:

Kot ze stwierdzoną toksoplazmozą powinien być poddany leczeniu. Ważne by terapia trwała 3 – 4 tygodnie i nie była przerywana. Dla większości opiekunów najwygodniejsze jest podawanie tabletek 2 x dziennie. W ten sposób całe przeprowadzane leczenie może odbywać się w domu. Bywają jednak koty wyjątkowo źle nastawione do połykania tabletek i nakłonienie ich do tego może się nie powieść – szczególnie przez tak długi czas. Dla takich pacjentów rozwiązaniem mogą być zastrzyki. Jest to na pewno dużo bardziej kłopotliwe i kosztowne rozwiązanie, jednak zdecydowanie najskuteczniejsze.



Równolegle do leczenia przyczynowego, lekarz przepisze też odpowiednie preparaty, konieczne, by przynieść ulgę zwierzęciu i poprawić jego samopoczucie. Mogą to być środki stabilizujące śluzówkę jelit, probiotyki, kroplówki, leki wspomagające apetyt, krople do oczu lub inne preparaty wydawane w zależności od występujących objawów i stanu zdrowia kota.

Kiedy rozpocząć badanie kota na toksoplazmozę?

Toksoplazmoza u kota objawia się dość nietypowo. W końcu większość jej objawów może świadczyć o różnych schorzeniach. Dlatego też wizyta u lekarza weterynarii jest konieczna już na wczesnym etapie. Lekarz, chcąc postawić diagnozę, będzie wykonywał badania dodatkowe, dzięki którym ma szansę znaleźć niemożliwe do zaobserwowania w domu objawy. Badanie kota na toksoplazmozę wykonuje się najczęściej z próbki krwi i może być jednym spośród wielu różnych analiz zaleconych przez lekarza.

Jeżeli przeczekamy początkowy etap choroby i zaobserwujemy u czworonoga kolejne objawy takie jak zaburzenia neurologiczne, zmiany w gałce ocznej lub też pocieranie jej przez kota, jest to już ostatni moment, by udać się do gabinetu na konsultację.  

Po otrzymaniu wyników świadczących, że wystąpiła toksoplazmoza u kota, leczenie zostaje wprowadzone praktycznie od razu.

W jaki sposób w domu można uchronić czworonoga przed zarażeniem?

Jeżeli jesteśmy opiekunami kota domowego, który nie wychodzi na dwór, powinniśmy podawać mu mięso poddane obróbce cieplnej. Jeżeli jednak chcemy serwować mu mięso surowe, zadbajmy, by pochodziło ze sprawdzonego źródła.

Dla pewności możemy zbadać krew pupila, by sprawdzić, czy nie krążą w niej przeciwciała świadczące o zachorowaniu w przeszłości (dotyczy to głównie kotów adoptowanych już jako zwierzęta dorosłe).  



Koty, które swobodnie spacerują na zewnątrz, są stale narażone na zachorowanie, gdyż zwykle polują na myszy, czy ptaki. Takie koty należy obserwować i w razie wystąpienia niepokojących objawów natychmiast zabrać do lekarza weterynarii.

Jak zadbać o swoje zdrowie?

Kot wydala oocysty przez maksymalnie 20 dni. Co istotne – mają one zdolność zarażenia dopiero między 3 a 5 dniem po wydostaniu się do środowiska. Jest to bardzo ważna informacja, ponieważ utrzymując czystość kuwety kota i przestrzegając podstawowych zasad higieny, jesteśmy w stanie uchronić się przed zakażeniem.

W przypadku gdy przygarnęliśmy kota, który w przeszłości uległ zarażeniu, mamy pewność, że nie zarazi nas, gdyż pierwotniak tkwi w jego mięśniach i narządach, a nie rozmnaża się w jelicie.

Toksoplazmoza daje bardzo przykre objawy, a jednocześnie jest dość trudna do wykrycia. Zapadają na nią głównie zwierzęta, które polują i jedzą surowe mięso lub mają kontakt z kocimi odchodami. W przypadku zwierząt domowych, narażenie na chorobę jest niewielkie i wiąże się głównie z podawaniem surowego, zakażonego mięsa.

Wykonywanie badań dodatkowych jest jedynym sposobem na trafne rozpoznanie choroby. Diagnoza pozwala na natychmiastowe wprowadzenie leczenia. Wprawdzie może być ono kłopotliwe, jednak wytrwale prowadzone, przynosi efekty. 
Pokaż więcej wpisów z Listopad 2019
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel